5 obaw na rozmowie kwalifikacyjnej po angielsku i jak je pokonać

Zdarza się, że sama znajomość języka podczas rozmowy o pracę, nie jest naszą największą przeszkodą. Poniżej opisuję 5 obaw i jak sobie z nimi poradzić zanim pójdziesz na rozmowę o pracę i będziesz musiał komunikować się w języku angielskim.

Podzieliłem te obawy na dwie części, pierwsze to te dotyczące samego meritum rozmowy o pracę i tego jakie pytanie będą zadawane co mam powiedzieć jeśli chodzi o treść.

Drugie obawy dotyczą samego mówienia i blokady w płynnym porozumiewaniu się. Do każdej z obaw masz rozwiązanie, niektóre wymagają pracy i zaangażowania z Twojej strony inne zmiany myślenia i podchodzenia w swojej głowie do komunikacji w obcym języku.

Boję się, że będę zaskoczony jakimś pytaniem

Strach przed nieznanym jest bardzo silny, jednak strach przed pytaniami, które mogą paść jest jednym z łatwiejszych do pokonania i oswojenia. Z mojego doświadczenia jako trenera angielskiego i tego, który przygotowuje do rozmów o pracę oraz wywiadów z rekruterami i rekruterkami oraz wywiadu z właścicielem firmy który zatrudnia programistów wiem, że na wiele pytań można spokojnie w domu się przygotować.

Pierwsza kategoria takich pytań, to pytania ogólne, które dotyczą Ciebie i tego kim jesteś, takie pytania często pojawiają się na rozgrzewkę w całej rozmowie i długą listę wraz z opracowanymi odpowiedziami możesz znaleźć do pobrania tutaj po podaniu swojego maila.

Druga kategoria to pytania dotyczące twojej pracy, znajomości zagadnień i problemów jakie często występują na danym stanowisku oraz jak na nie zareagować i jak je rozwiązać. Takie scenariusze zwykle dotyczą doświadczenia, które posiadasz i dobrym sposobem na przygotowanie się, jest rozpisanie danego problemu lub wypisanie problemów, z którymi borykasz się na przykład jako programista i potem ułożyć sobie odpowiedź jak radzisz sobie z ich rozwiązanie,

Boję się, że zapomnę jakiegoś słówka i stracę płynność

Ile razy zdarzyło Ci się, że zapomniałeś słówka po polsku ? Co dopiero mówić o obcym języku, który używasz rzadziej. Jednak mimo to dalej mówimy i czasem ufamy idąc w ślepo, że nasz mózg będzie wiedział jakich słów chcemy użyć.

Jednym z rozwiązań to gdy zapomnimy danego słówka to nie zatrzymywać się tylko mówić dalej, ale opisać to słowo, i nawet jeśli zajmie nam to więcej czasu niż użycie tego słowa to lepiej utrzymać płynność niż zrobić pauzę na kilka sekund.

Pauzy to jeden z większych wrogów płynności w mówieniu, gdy jestem na lekcji z moim uczniem to wtedy nie jest to problemem, ja poczekam a on się oswoi i w końcu znajdzie te słówko, jeśli jednak jesteś podczas rozmowy i zależy Ci na pracy przychodzi dodatkowy stres, który jeszcze mocniej się nasila gdy robisz pauzę i szukasz nerwowo tego jednego słowa, które możesz zastąpić innym lub je opisać, albo zmienić całkowicie szyk zdania i powiedzieć to samo, ale w inny sposób.

Boję się, że popełnię błąd gramatyczny

Ile razy po polsku nie wiedziałeś jak odmienić słowo, albo na szybko powiedziałeś coś i już w chwili mówieniu wiedziałeś, że to błąd, że się nie mówi „dwie drzwi” tylko „dwoje drzwi„.

W angielskim jest podobnie, są błędy, które nie wpływają na to czy ktoś zrozumie Cię czy nie, takie błędy to przyimki czyli zamiast at powiesz on.

Są jednak błędy, które możesz uniknąć z łatwością, jeśli tylko potrafisz rozróżnić kilka czasów i wiesz jak powiedzieć coś w przeszłości, przyszłości i coś co się dzieje teraz. Oczywiście jest wiele odmian tych czasów i w zależności od sytuacji powinno się mówić poprawnie, jeśli jednak tylko to blokuje Cię w mówieniu, to lepiej pozwolić sobie na błąd i powiedzieć cokolwiek, niż żeby milczeć i w ogóle nie zostać zrozumianym.

Boję się, że mnie nie zrozumieją

To zależy z kim rozmawiasz, jeśli rozmawiasz z kimś dla kogo język angielski to język ojczysty, wtedy nie musisz mieć takiej obawy, prawdopodobnie nawet jeśli popełnisz błąd i powiesz coś nieskładnie to mniej więcej Cię zrozumie i będzie wiedział co chcesz przekazać. Są jednak sytuacje gdy musisz coś mocno precyzyjnie wytłumaczyć, jak przykładowo datę i godzinę, kiedy macie się spotkać, lub jakąś kwestię techniczną, w takich przypadkach nie ma miejsca na błędy, jednak rozwiązanie jest dosyć proste, przygotuj się wcześniej do tej rozmowy, znajdź słówka opisujące daną sytuację lub problem, i wtedy nawet jeśli gramatycznie popełnisz jakiś błąd to sens rozmowy będzie zrozumiany.

Kolejna sytuacja to gdy rozmawiamy z osobą, która nie wychowała się w anglojęzycznym kraju, i która musiała się nauczyć angielskiego jako drugiego języka, jednak poza akcentem też musiała zaczynać od podstaw i podstawowych zwrotów i słownictwa i jeśli będziesz się trzymał prostego języka, wtedy nie musisz obawiać się niezrozumienia.

Boję się, mówić po angielsku

Często rozpoczynam pracę z uczniami, którzy w ich mniemaniu nie umieją języka, i boją się mówić, jednak po kilkunastu minutach kiedy ciągnę ich za język okazuje się, że znają dosyć dobrze gramatykę i masę słówek. Jedynie strach był przed postawieniem pierwszego kroku i rozpoczęciem komunikowania się po angielsku.

Wiem, że dla wielu osób przełamanie takiego strachu nie jest trudne i już po kilku lekcjach ze mną są w stanie mówić płynnie bez przerw na zastanawianie się nad jakiego słowa mają użyć. Najlepszym sposobem na zawalczenie z tym strachem i blokadą to po prostu zacząć mówić, z kimkolwiek. Nawet mówić do siebie po angielsku, lub czytać na głos jakiś tekst po angielsku. To pozwala Ci przełamać wewnętrzny strach przed tym, że mówisz w innym języku.

rozmowa o prace